MOJE SPOTKANIE Z SAMURAJEM BIZNESU

Siedzący samuraj kolor

 

Chciałem się podzielić z Wami pewną historią.

Starałem się kiedyś o realizację dużego projektu rekrutacyjnego, związanego z zainstalowaniem średniej wielkości amerykańskiej firmy w Polsce. Chodziło o znalezienie 12 kluczowych osób, które zorganizują, rozwiną i pokierują biznesem firmy w Polsce.

Dzień spotkania. Ekscytacja i zarazem lekkie podenerwowanie. Duży projekt, duży biznes.

Wchodzi pan około 60 lat, zaczynamy spotkanie. Pan prosi o prezentację tego co ja i reprezentowana przeze mnie firma możemy dla niego zrobić. Nie zdążyłem się jeszcze dobrze rozpędzić, gdy pan mi przerywa, informując mnie, że przekonałem go do siebie i chciałby ze mną pracować. Odpowiedziałem, że się bardzo cieszę, w takim razie zaraz przygotuję umowę do podpisania.

Pan jeszcze raz powtórzył, że podjął decyzję i będzie ze mną pracował. Ja również powtórzyłem swoje o umowie. Pan, słysząc, że się zaciąłem, poinformował mnie spokojnie, że nie potrzebujemy żadnej umowy. Nie zwrocił uwagi na moje zdumienie, tylko wstał, podał mi rękę i wypowiedział słowa, które zdefiniowały naszą przyszłą współpracę:

„Dla mnie uścisk ręki i dane słowo jest ważniejsze niż jakakolwiek umowa. Podpisaną umowę można zawsze zerwać, danego słowa – nigdy”

W efekcie, pomimo w sumie kilkuletniej współpracy, nigdy nie podpisaliśmy żadnej umowy. W dowolnym momencie mógłby się wycofać, bo przecież nie mieliśmy niczego na piśmie…Tymczasem ustalone płatności z jego strony były zawsze realizowane przed terminem, zawsze dotrzymywał i często przekraczał swoje zobowiązania, zaś moja księgowość rwała włosy z głowy skąd się wzięła kolejna duża kwota na firmowym koncie bez żadego dokumentu ;-)

Tęsknię za biznesem na uścisk ręki…

 


 

HONOR W BIZNESIE?

 

Rather fail with honor


 

Mam wrażenie, że honor jest wartością, o której obecnie mówi się bardzo mało, a wręcz wcale. Jest on postrzegany jako swoista efemeryda, przestarzałe pojęcie, które kojarzy się raczej z epoką romantyzmu czy średniowiecznych rycerzy, niż ze światem współczesnych korporacji.

Nawet przy rekrutacji kandydatów na najwyższy szczebel zarządzania pojęcie honoru nie stanowi nigdy kryterium doboru. Podobna sytuacja ma miejsce przy ocenach okresowych pracowników. Panuje powszechne przekonanie, że biznes nie jest miejscem, które wystawia nasz honor na próbę. 

 

Czy faktycznie tak jest? Czym jest honor i jak się on ma do realiów współczesnego biznesu?

 

Honor jest definiowany jako postawy i zachowania silnie powiązane z poczuciem własnej wartości, zbudowanym na wyznawanych zasadach moralnych i etycznych. Nie dotyczy on raczej konkretnego działania, ale całokształtu postaw danej osoby.

Każdy menedżer powinien mieć swój kodeks etyczny, który pozwala mu być niezłomnym i działać niezależnie od okoliczności i bez oglądania się na zachowania innych. Rolę życiowego drogowskazu doskonale spełnia Kodeks Bushido, czyli moralny Kodeks Samurajów. Jak mówi chińskie powiedzenie: „Tam gdzie nie ma zasad, tam każdy żyje według własnych”.

 

Dla samuraja honor stanowił najwyższą wartość, którą kierował się w życiu… Poczucie honoru, silna świadomość własnej godności i wartości były głównymi cechami charakteryzującymi samuraja. Urodził się i został wychowany aby cenić obowiązki i przywileje swojej profesji. Był przekonany, że honoru nie wystarczy zadeklarować i podlega on udowodnieniu w sytuacji, która pozwala na weryfikację według norm moralnych danej społeczności. Strach przed dyshonorem i hańbą wisiał niczym miecz nad głową każdego wojownika…

W obecnych czasach honor w bizniesie nie wydaje się być wartością zbyt popularną. Odwołajmy się do konkretnych zachowań.

 

Czy uznalibyśmy za honorowe następujące przykłady zachowań menedżerów:

 

 

Z pewnością niektórzy menedżerowie znaleźliby natychmiastowe wytłumaczenie dla każdej z wymienionych sytuacji starając się dowieźć, że było to uzasadnione względami firmy. Honor i zasady przestają mieć zwykle znaczenie w czasie kryzysu, gdy idzie o przetrwanie organizacji.

 

Moim zdaniem, budując efektywną organizację powinno się zwracać znacznie większą uwagę na kryterium postaw, a nie tylko kompetencji. Kompetencje bowiem można nabyć lub rozwinąć, postaw nie. Co więcej, dużo łatwiej jest realizować cele przez grupę prezentującą podobne postawy i wartości, niż powiązaną jedynie kompetencjami. Menedżerowie przestrzegający wspólnego kodeksu, nakazującego postępować honorowo są zdecydowanie efektywniejsi i tworzą „honorową” kulturę organizacyjną o przejrzystym sposobie działania.

 

Dla lidera samuraja honor oznacza unikanie sytuacji, w których musiałby się wstydzić za swoje zachowanie. Część menedżerów odrzuca honor na rzecz efektywności i skuteczności w realizacji celów. Uważają oni, iż honorowe zachowanie, choć niewątpliwie szlachetne, niesie za sobą zbyt duże ryzyko. Przykładem może być sytuacja, w której menedżer nie przyznaje się do własnego błędu i publicznie obarcza nią członka swojego zespołu mając świadomość, że honorowe zachowanie mogłoby pozbawić go stanowiska, możliwości awansu czy zmniejszenia wpływu na zespół.

 

Honor lidera samuraja to dokonywanie słusznych wyborów. Słusznych, czyli zgodnych z wartościami lidera, a nie z oczekiwaniami większości. Bycie honorowym nie jest łatwe, ponieważ oznacza podejmowanie trudnych decyzji. Oznacza odwagę i pokonywanie własnego strachu aby nie chodzić na moralne skróty. Lider samuraj nie postępuje honorowo dlatego, że jest bacznie obserwowany przez innych. Lider samuraj jest uczciwy przede wszystkim względem siebie.

 

Honor to dotrzymywanie słowa nawet wtedy, gdy wiąże się dla lidera samuraja z trudnościami i dyskomfortem. Przykład: Menedżer obiecał podwładnemu podwyżkę, aczkolwiek nie został spisany żaden dokument potwierdzający złożoną obietnicę. Zgodnie z zasadą (jakże często popularną w korporacjach), iż „to, czego nie ma na piśmie nie istnieje”, menedżer nie działający honorowo bardzo łatwo i szybko zamyka temat. Lider samuraj zaś dał słowo i brak pisemnego potwierdzenia nie ma dla niego żadnego znaczenia. Dane słowo jest ważniejsze niż jakakolwiek pisemna umowa! Lider samuraj zhańbiłby własny honor gdyby postąpił wbrew sobie…

 

Uścisk dłoni lidera samuraja po zakończeniu rozmów (nie tylko handlowych) jest jego podpisem. Honor nakazuje mu wywiązać się za wszelką cenę z obietnic przypieczętowanych uściskiem dłoni.

 

Honor lidera samuraja sprawia, że wyznacza on sobie wysokie standardy działania i stara się im sprostać w życiu codziennym. Zawsze można na nim polegać, odrzuca postawę konformisty na rzecz tego, co z jego perspektywy słuszne nawet za cenę własnej niepopularności czy utraty potencjalnych korzyści. Nie poddaje się manipulacji, ponieważ jego poczucie własnej wartości jest zrównoważone. Każdy (nie tylko podwładny) może na nim polegać, ponieważ zawsze działa otwarcie i nawet jeżeli musi czasem "dobyć miecza i dokonać cięć", to zawsze honorowo i z szacunkiem dla innych. Przykład: Lider samuraj przedstawia pracownikom rzetelne dane dotyczące złej kondycji firmy, przedstawia plan naprawczy, zaplanowane środki zaradcze. Aby uniknąć redukcji zespołu lider samuraj proponuje procentowe obniżenie wynagrodzeń wszystkich pracowników (począwszy od niego samego) w celu podjęcia wspólnej walki o przyszłość organizacji.

 

Moc samuraja nie wynikała nigdy z jego siły, ale ze sposobu w jaki tą siłą dysponował. Tak też lider samuraj nie wykorzystuje swojego stanowiska aby w pełni wszystkich kontrolować. Nie bierze udziału w rozgrywkach interpersonalnych, promuje otwartą komunikację i uczciwe, honorowe stawianie sprawy, podobnie jak rycerze samurajscy – zawsze twarzą w twarz. Atak z tyłu był traktowany jako tchórzostwo, hańba i dyshonor dla napastnika. Podobnie obgadywanie, spiskowanie w organizacji czy też czytanie czyjejś korespondencji są traktowane przez honorowo działającego lidera jako powód do wstydu.

 

Część menedżerów pytanych o rolę honoru w biznesie zastawia się korporacją, która „zmusza” pracowników do określonych zachowań. Pamiętajmy jednak, że to ludzie tworzą korporacje i to oni, a nie firmowe regulaminy tworzą kulturę organizacyjną. Bycie honorowym wymaga wprawdzie poświęcenia i odwagi związanej z wyjściem ze swojej strefy komfortu, ale w zamian tworzy autorytet prawdziwego lidera oraz magiczne środowisko pracy o przejrzystych sposobach działania i wzajemnym szacunku.

Zdarza się również, że ego i opatrznie rozumiane pojęcie honoru staje się dla menedżera pretekstem do wzięcia rewanżu. Przykładem może być sytuacja, w której podczas zebrania firmowego, jeden z menedżerów stara się publicznie obalić argumentację drugiego, dopiec mu, bądź też  skompromitować jego sposób rozumowania w celu wykazania swojej wyższości.

 

Rozpoznanie honorowo działającego lidera samuraja nie wydaje się być zbyt trudne. Jego styl bycia, pomimo że nie narzucający się, jest bardzo wyrazisty. Zwłaszcza na tle niepewnych siebie i „skomplikowanych” osobowości, kierujących się w życiu konformizmem i oportunizmem. Dla nich korzyść własna i własny komfort jest ważniejszy, niż honor i szacunek do samego siebie…Niezłomność zaś i moralny kręgosłup lidera samuraja sprawiają, że czy tego chce czy nie, staje się czymś w rodzaju punktu odniesienia czy latarni morskiej dla dryfujących po wzburzonych i niepewnych wodach biznesowego oceanu…

 

Pamiętajmy, że nasz sukces w biznesie zależy również od innych. Dużo łatwiej jest prowadzić interesy z człowiekiem honoru, niż z tym, dla którego jedyną wartością są pieniądze. Menedżerowie lekceważący honorowe działanie mogą wprawdzie osiągać cele krótkookresowe, żyją jednak cały czas w obawie, że znajdzie się ktoś bardziej od nich wyrafinowany, bezwzględny czy okrutny, kto może ich przechytrzyć, bądź pragnąć odwetu za wcześniejsze nieludzkie potraktowanie. Człowiek honoru natomiast cieszy się dobrą reputacją, związaną z wiarygodnością i zaufaniem w oczach klientów, chęcią partnerów biznesowych do podejmowania wspólnych wyzwań, i co najważniejsze – ma szacunek do samego siebie, może śmiało spoglądać w lustro i spać spokojnie.

 

Nikt z nas wprawdzie nie będzie nigdy doskonały, ale za to wszyscy możemy być ludźmi honoru!

 

 

LOJALNOŚĆ W BIZNESIE

Czy pamiętamy dziś jeszcze archaiczne i pokryte warstwą kurzu pojęcie lojalności? Czy w ogóle jest ono komuś potrzebne w świecie, w którym rządzi władza, siła i pieniądze, a wartości oznaczają słabość?

Lojalność oznacza uczciwość i rzetelność w kontaktach z innymi ludźmi. Jest wartością, którą obecnie niezmiernie trudno znaleźć. Przeciętna osoba jest skoncentrowana na sobie, egocentryczna, zorientowana na jak najłatwiejsze uzyskanie dla siebie tego, co najlepsze.

Niegdyś honor, rycerskość, wykształcenie i lojalność były cechami spotykanymi u ludzi, którzy chcieli reprezentować sobą pewne wartości. Dziś miarą człowieka zwykle nie są wartości, tylko status materialny…

 

Lojalność wczoraj i dziś

Lojalność od zawsze była integralną częścią charakteru wojownika i jego kodeksu honorowego. Samuraj był całkowicie wierny swojemu „daimyo” czyli panu feudalnemu. Daimyo miał wręcz niegraniczone prawo do dysponowania życiem swojego samuraja i mógł mu w każdej chwili „zlecić” wykonania dowolnego zadania, jak zostanie mnichem czy popełnienie samobójstwa. Lojalność samuraja nakazywała mu wykonywanie wszystkich poleceń bez kwestionowania ich zasadności. W podobny sposób średniowieczni rycerze demonstrowali swoją lojalność wobec swoich lordów oraz wyznawanej religii. Obrócenie się plecami do kogoś, komu wcześniej zaoferowali swoją przyjaźń i lojalność było niczym innym jak hańbą na ich honorze. Wojownik był lojalny względem swojego pana bez względu na to, w jaki sposób ten postępował.

Dzisiejsi wojownicy biznesu nie są związani żadną przysięgą zobowiązującą ich do lojalności względem kogokolwiek. Jest to część ich kodeksu honorowego. Nie ma żadnego prawa które narzuca i reguluje temat lojalności względem rodziny czy przyjaciół. To wojownik biznesu sam decyduje czy chce być lojalny i czy kodeks honorowy ma dla niego znaczenie. Czasem trudno jest utrzymać swoją lojalność, zwłaszcza względem osób, które na nią nie zasługują. Właśnie wtedy gdy zachowują się niewłaściwie, popełniają błędy i wystawiają naszą lojalność na próbę, potrzebują jej najbardziej.

Wojownik biznesu pozostaje lojalny bez względu na to czy obiekt jego lojalności na to zasługuje czy też nie. Bez względu na zachowanie innych, żyje zgodnie ze swoimi własnymi standardami. Gdy raz  zaproponował komuś swoją przyjaźń, jest związany honorem. O ile ktoś nie odrzuci i nie zakwestionuje jego wsparcia, przyjaźń samuraja biznesu i związana z nią lojalność będzie trwała do końca życia.

Mimo, że w obecnym świecie lojalność wydaje się być absurdem, to jednak w sytuacjach ekstremalnych, jak choćby wojna czy klęska żywiołowa żołnierze czy strażacy wykazują nadzwyczajną lojalność wobec swojego zespołu, dowódców, czy kolegów. Mają lojalność we krwi, bo jest ona niejako wpisana w ich profesję i od niej zależy zarówno życie ich samych, jak i innych.

 

Lojalny biznes

Biznes niestety nie za bardzo kojarzy się z lojalnością. Menedżerowie byli niegdyś bardziej związani emocjonalnie z firmami, dla których pracowali. Wierzyli, że ich podejście i lojalność będzie odwzajemniona. Wraz jednak z przymusowymi zwolnieniami, bezwzględnym traktowaniem zwalnianych pracowników, redukcją dodatkowych świadczeń jak opieka zdrowotna, opłata za pracę w nadgodzinach na rzecz zamiany ośmiu godzin na „elastyczny” czas pracy, lojalność menedżera staje się bardzo ograniczona i zachowawcza. Menedżer zaczął traktować swoją firmę nie jako miejsce, z którym jest emocjonalnie związany, ale z którym wiąże go kontrakt czy umowa wymiany, na mocy której on dostarcza określony produkt, za który firma obowiązuje się zapłacić. Bez sentymentów, niepotrzebnych emocji i zgodnie z jakże często słyszaną, korporacyjną zasadą „Czego nie ma na papierze, nie istnieje”.

Lojalność w firmie jest skutecznie deprecjonowana poprzez znane wszystkim zjawisko „pudełka”, do którego zwalniany pracownik ma się błyskawicznie spakować i pod „opieką” nadzorującego go pracownika opuścić budynek firmy. Co gorsze, takie samo podejście stosuje się zwykle zarówno do osoby, która pracuje kilka miesięcy, i do takiej, która poświęciła organizacji kilkanaście lat swojego życia. Nie kwestionuję faktu zwalniania pracowników spowodowanego racjami ekonomicznymi firmy,  a jedynie styl, w jakim się one dokonują. Menedżer, który poświęcił organizacji wiele lat swojego życia zasługuje przecież na szczególny szacunek. Paradoksalnie, firmy angażują ogromne środki w budowanie pozytywnego wizerunku na rynku, podczas gdy niewłaściwy, często bezpardonowy i nieludzki sposób rozstawania się z ludźmi tworzy negatywną, wizerunkową przeciwwagę.

Lojalność w firmie i pracownicy związani z organizacją przez długie lata zwykle nie są w cenie. Zwykle nie chcą, bądź nie potrafią walczyć o swoje licząc, że firma doceni ich zaangażowanie i oddane organizacji serce. Nawet jeżeli decydują się powalczyć o podwyżkę czy możliwości dalszego rozwoju otrzymują wciąż tę samą informację, że w tej chwili firma nie może sobie na to pozwolić. Chwilę później firma zatrudnia nową osobę „z rynku” i bez żadnych problemów oferuje jej warunki znacznie lepsze, niż osobie „lojalnej”, uzasadniając, że taka była jej cena rynkowa. Menedżerowie znając takie historie przestają się identyfikować ze swoją firmą i okazywać jej lojalność, uznając ją za anachronizm, przeżytek nie dopasowany do czasów współczesnych…

 

Pojawia się zatem pytanie: "Czy powinniśmy być lojalni względem firmy, która nie jest lojalna względem nas"?

Odpowiedź brzmi: tak. Jeżeli organizacja ci się nie podoba, zmień ją. Ale tak długo jak pobierasz comiesięczne wynagrodzenie jesteś zobowiązany być lojalnym pracownikiem. Pamiętaj, że samuraj biznesu który nie jest lojalny, okrywa się hańbą! A nie ma nic gorszego dla samuraja, niż zhańbić swoje dobre imię !

 

Kontakty pomiędzy ludźmi biznesu nie cechują się zwykle lojalnością. Relacje pomiędzy „znajomymi” lub „przyjaciółmi” w biznesie kończą się wraz z końcem wspólnego biznesu. Nikt nie zamierza ryzykować lojalności, nie chcąc narazić się na wykorzystanie tego przez kogoś jako naiwności czy słabości. Paradoksalnie, brak lojalności jest często postrzegany nie jako element nieuczciwości i braku honoru, a jako twardość, efektywność  i skuteczność biznesowa. W kategoriach lidera samuraja osoba nielojalna jest postrzegana jako działająca niehonorowo, której nigdy nie można zaufać, polegać na niej i tym samym jest wykluczana poza krąg osób, z którymi samuraj biznesu chciałby mieć do czynienia.

Oczywiście ktoś może stwierdzić: ok., to jest dobrze brzmiąca teoria, ale życie pisze inny scenariusz. Czasem jesteśmy zmuszeni pracować z ludźmi, których metod działania nie podzielamy.

 

Co zatem zrobisz w sytuacji gdy Twój szef działa w sposób, którego nie akceptujesz? Uważasz, że obowiązuję Cię bezwzględna lojalność względem przełożonego czy Twój honor nie pozwoli Ci działać w sposób, którego nie uznajesz?

Pamiętaj, że sam fakt, że nie zgadzasz się ze swoim szefem nie oznacza jeszcze, że nie ma on racji. Być może nie ma racji, ale to co robi jest najlepsze dla firmy. Może nie rozumiesz motywacji jego działania i widzisz tylko efekty? Przede wszystkim nie buduj swoich opinii na własnych założeniach. W takich sytuacjach zawsze najlepsza jest uczciwa, bezpośrednia komunikacja. Większość menedżerów obawia się negatywnej reakcji przełożonego i, co się z tym wiąże, spadku swoich notowań w jego oczach.

 

Sytuacja się komplikuje w sytuacji, gdy przełożony postępuje nieetycznie bądź niemoralnie. Pojawia się wówczas pytanie: względem kogo mam być lojalny, czy względem firmy, przełożonego czy raczej względem wyznawanych przeze mnie wartości?

W tej sytuacji najważniejszy jest obowiązek działania. Lojalność względem firmy nakazuje samurajowi biznesu stawić czoło wyzwaniu i znaleźć rozwiązanie dla pojawiającego się problemu. Prawość, determinacja i spokój działania pozwalają mu działać mądrze i konsultować sprawę z innymi starając się wypracować obiektywne spojrzenie na sprawę. I wreszcie odwaga i nieustraszoność sprawiają, że gdy lider samuraj zebrał już wszystkie dane i wypracował rozwiązanie, nie boi się podjąć niezbędnych, nawet niepopularnych działań.

 

Czym się zatem charakteryzuje lojalny pracownik?

Prawdziwie lojalny pracownik nie tylko bezpośrednio przyczynia się do sukcesu organizacji, ale także współtworzy kulturę organizacyjną oraz buduje atmosferę i klimat pracy.

 

Wiele osób niesłusznie uważa, że lojalność w firmie oznacza posłuszeństwo. Wręcz przeciwnie,  brak racjonalnego rozumowania, potakiwanie i niekwestionowanie niczego, nawet poleceń nieetycznych lub nielegalnych oznacza brak integralnej postawy, a tym samym i lojalności.

 

Lojalny pracownik czuje się odpowiedzialni za problemy i zmartwienia innych w organizacji i nie boją się zadawać w ich imieniu trudnych pytań podczas spotkania z zarządem czy przełożonymi.

 

Lojalnemu pracownikowi po prostu zależy. Zależy mu na firmie i jej losach, klientach, rozwoju organizacji i jej pracownikach. Ma świadomość, że pracuje nad czymś więcej, niż tylko zarabianie pieniędzy. Pracując dla organizacji stara się również pomagać spełniać potrzeby i marzenia jej pracowników. Pochwała od przełożonego jest motywująca, ale docenienie przez kolegów i koleżanki z pracy jest dużo silniejszym motywatorem do jeszcze lepszego działania.

 

Każdy lider samuraj pragnie, aby jego podwładni nie pozostawali bierni i pasywni, tylko by myśleli racjonalnie, kwestionowali, nie wierzyli na słowo, zmuszali innych do myślenia. Rozważanie pozytywów i negatywów każdej decyzji, otwarte dzielenie się wątpliwościami czy odgrywanie roli adwokata diabła stymuluje lidera i wszystkich innych do podejmowania lepszych decyzji.

 

Po tym, jak decyzja zostanie podjęta, lojalny pracownik wspiera ją nawet wtedy gdy prywatnie się z nią nie zgadza, Wspiera decyzję tak, jakby była jego własną. W przeciwieństwie do osób nielojalnych, które za wszelką cenę starają się udowodnić (najchętniej publicznie), że decyzja z którą się wcześniej nie zgadzali, była złą decyzją. Lojalny pracownik odkłada na bok swoje uczucia i stara się sprawić, aby każda decyzja okazała się dobrą decyzją, zamiast podejmowania usilnych starań aby jedynie udowodnić swoją rację.

 

Lojalny pracownik zdaje sobie sprawę z tego, że to, czego jego szef nie chce usłyszeć może być faktycznie tym, co najbardziej potrzebuje usłyszeć. Może chodzić na przykład o to, że proces podejmowania decyzji jest zły; że strategia jest oparta na fałszywych przesłankach czy że proces oceniania pracowników jest niesprawiedliwy. Lojalny pracownik wie, że jego przełożonemu może nie spodobać się to, co usłyszy, ale że jest to ważne dla firmy, pracowników czy klientów. Nie można przecież podjąć prawdziwej decyzji w oparciu o nieprawdziwe przesłanki.

 

Lojalny pracownik jest zwykle twoim najlepszym pracownikiem, dlatego informacja o jego chęci odejścia jest ostatnią, którą chciałbyś usłyszeć. Tym niemniej musisz się spodziewać, że to kiedyś nastąpi. Kiedy przyjdzie na niego czas, uprzedzi cię wcześniej i pomoże znaleźć sukcesora aby wypełnić powstałą w organizacji lukę. Będzie zawsze grał fair, uczciwie i skończy to, czego się podjął.

 

Wielu menedżerów niesłusznie uważa, że jeżeli będą działać lojalnie i kierować się w życiu wartościami, to nie zrobią kariery i nie zarobią pieniędzy. Dlatego zamiast rezygnować z pieniędzy, rezygnują z wartości!

 

Bycie samurajem biznesu nie jest łatwe. Bycie samurajem to twoja świadoma decyzja, to unikanie kompromisów i chodzenia na moralne skróty. Nie jest problemem zdefiniować swoje prawdziwe wartości. Sztuką jest wdrożyć je w życie!

 

Lojalność

 

Co jest motorem naszego życia ?

 

Zadaliście sobie kiedyś pytanie co jest motorem naszego życia? Czymś co sprawia, że budzimy się rano pełni dobrej energii, radości, optymizmu i chęci działania?

Moim zdaniem silnikiem o największej liczbie koni jest jest dla naszego życia pasja.

Pasja to czysta moc, potężna energia, która buduje nasze mentalne nastawienie do tego czym się zajmujemy. Pasja pozwala nam się realizować z prawdziwą przyjemnością i spełnieniem. Życie jest za krótkie aby pozwalać sobie na dokonywanie świadomych i przypadkowych wyborów, zapewniąjących nam tymczasową bylejakość i spędzanie długich godzin w pracy, która zaprzecza naszym wartościom. O ile pasja daje nam siłę i energię, o tyle jej przeciwieństwo, czyli praca, do której chodzimy "za karę", potrafi z nas całą tę energię wyssać i zostawić nas w pogłębiającym się stresie, frustracji, zobojętnieniu i apatii.

 

Co nam daje pasja?

 

Jesteśmy wszyscy przytłoczeni codziennymi obowiązkami, spędzamy długie godziny w pracy, wykonujemy wiele czynności, które wcale nie są dla nas przyjemne. 

 

 

 

 

 

Znalezienie pasji nie jest wcale łatwe i często nie od razu się to udaje.Możemy się wiele razy rozczarować zanim wreszcie znajdziemy to co nas faktycznie uszczęśliwia. 

Nie musi to być zresztą nic wielkiego. Wystarczy, że będzie proste, bliskie naszemu sercu i dające radość. Czasem może się okazać, że to jednak nie to, że popełniliśmy błąd i straciliśmy czas. 

Dzisiaj życie wielu z nas toczy się jedynie wokół pieniędzy, kariery, wszystko pod olbrzymią presją czasu i otoczenia.

Pasja jest doskonałą odskocznią od tego wszystkiego. Pozwala nam zatrzymać na chwilę pędzący świat. Pasja to coś, co czyni nas wyjątkowymi, niepowtarzalnymi. Dlatego nie można się zrażać niepowodzeniami i warto szukać swojej pasji nawet jeżeli poszukiwania miałyby trwać do końca życia..

 

45100756_1945147119119647_2327699715530948608_n

Czy masz odwagę być sobą?

Wszyscy rodzimy się wolni. Ale już jako dzieci jesteśmy poddawani warunkowaniu. Cały sposób wychowywania jest związany z zakorzenianiem w nas najrozmaitszych ideologii: politycznych, religijnych czy społecznych. Nie dajemy dzieciom szansy na myślenie po swojemu, na prowadzenie własnych poszukiwań. Nieświadomie warunkujemy ich umysły, ponieważ nasze umysły były także warunkowane w taki sam sposób przez naszych rodziców.

Będąc dorosłymi jesteśmy już przesyceni ideologiami, opiniami, musimy się cały czas za czymś opowiadać, oceniać, być ocenianymi, sprostać najróżniejszym rolom przypisanym nam przez życie społeczne, prywatne i zawodowe.

Rozmaite wyzwania "wymuszają" różne, dopasowane do sytuacji zachowania (np. srogi i agresywny szef w pracy vs kochający tatuś w domu). Różne zachowania powodują swoistą schizofrenię, sytuację, w której bardzo trudno jest utrzymać własną integralność czyli jednolitość i spójność postaw, słów, czynów i zachowań. Często w zależności od tego jaką rolę właśnie odgrywamy, rolę szefa, klienta, konkurenta, przyjaciela czy ojca przywdziewamy stosowną maskę.

Staramy się odgrywać różne role i zakładać coraz to nowe maski, podczas gdy pozostajemy wciąż tą samą osobą, Czy jest zatem możliwe pogodzenie jednego z drugim?

Moim zdaniem absolutnie tak. Integralność jest naszym zakorzenieniem i stabilizuje naszą osobowość, bez względu na odgrywaną rolę. Im silniej jesteśmy zakorzenieni w naszej osobistej integralności i tożsamości, tym lepiej, skuteczniej jesteśmy w stanie odgrywać przypisane nam role bez poświęcenia siebie i utraty własnej twarzy.

Im większa jest nasza świadomość, im lepszy kontakt z samym sobą, im silniejszy system wartości, tym lepsza integralność postaw…czyli szansa na pozostanie sobą w każdej sytuacji…

 

CZY WCIĄŻ MASZ ODWAGĘ BYĆ SOBĄ?

 

45267295_1946329279001431_8684618683638611968_n

Po co nam w życiu wartości ?

Każdy z nas dokonuje w życiu wyborów, mniejszych, większych, bardziej lub mniej świadomych. Dotyczy to również wartości. Każdy z nas decyduje jakimi (i czy wogóle) wartościami chce się kierować w życiu. Kluczowe jest przy tym to, że zdefiniowanie wartości jest rzeczą raczej prostą, prawdziwą sztuką jest natomiast wdrożenie ich w życie i wytrwanie w nich. 

Świat jest obecnie bardzo drapieżny, w związku z tym pojawia się pytanie czy wpajać naszym dzieciom wartości czy raczej uczyć ich cwaniactwa, agresji, braku skrupułów czy umiejętności adaptacji do sytuacji. W biznesie sam często słyszałem stwierdzenia, że "kryzys czy trudna sytuacja zwalnia nas z jakichkolwiek zasad". Tymczasem właśnie w sytuacjach kryzysowych to wartości sprawiają, że jesteśmy w stanie ze sobą współpracować i nie dochodzi do sytaucji ekstremalnych.

Tylko silny, wewnętrzny system wartości może skłonić człowieka do zachowań moralnych w każdych okolicznościach.

Odpowiedź jest więc jednoznaczna. Budujemy życie nasze i naszych dzieci na wartościach, bo tylko wartości stoją na straży życia i jego jakości.  Nasz charakter jest definiowany poprzez nasze wartości, które stanowią jego fundament.

Co dają nam wartości:

1. Nadają naszemy życiu sens prowadzący do szczęścia i poczucia spełnienia,

2. Stanowią drogowskaz pozwalający nam działać z pełnym przekonaniem i bez potrzeby oglądania się na innych,

3. Pozwalają zachować pełną integralność czynów i zachowań, zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym,

4. Budują harmonię wewnętrzną oraz zewnętrzną – w budowaniu relacji z innymi,

5. Pozwalają na wyważoną samoocenę i uniezależnienie się od krytyki innych,

6. Budują nasz charakter i kręgosłup moralny.

Kiedy wartości, myśli, uczucia i działania są zintegrowane, wówczas stajemy się spójni i w pełni harmonijni.

 

A co się wydarzy jeżeli postanowimy nie mieć żadnych wartości?

Staniemy się bezbarwnymi, pozbawionymi tożsamości osobami, które adaptują system wartości innych jako swój, naśladują innych przejmując ich gusta i upodobania, kopiują zachowania… 

 

Czego nie można kupić za kasę

   

Samuraj Biznesu i renesans wartości w biznesie

Samuraj Biznesu slajd

 

Czy jesteś Samurajem Biznesu !?

 

W obecnych czasach niełatwo jest być dobrym menedżerem. Globalizacja, przejęcia firm, błyskawiczne zmiany realiów rynkowych, silne współzawodnictwo i bezpardonowa walka o dominację, stała redukcja dostępnych stanowisk liderów sprawiają, że wymagania względem liderów są coraz wyższe.

Wielu liderów stara się nadążyć w pogoni za najnowszymi zdobyczami psychologii i teorii zarządzania.  Poszukują oni nieustannie sposobów na poprawę wyników i efektywności biznesu. Zwykle dzieje się jednak tak, że metoda wykorzystywana dzisiaj, za rok lub dwa jest wypierana z biznesowej sceny przez kolejne „odkrycia”.

Ponadto osoby usiłujące odnieść za wszelką cenę sukces w biznesie i wykazać swoją skuteczność działają nierzadko na granicy moralności i etyki. Problem w tym, że gdy działamy bez żadnych standardów i drogowskazów, wówczas bardzo łatwo stracić kierunek i się zagubić…

Pojawia się zatem potrzeba odniesienia się do czegoś, co byłoby teorią uniwersalną, niezmienną i stanowiąca dla menedżera swoisty drogowskaz i kodeks postępowania. Strategie działania i postawy samurajów stanowią właśnie swoistą metateorię, która sprawdza się doskonale we współczesnych realiach biznesowych i nie stanowi kolejnego naśladownictwa zmieniających się trendów.

Samurajowie żyli w feudalnej Japonii pomiędzy XII a XVII wiekiem. Pracowali w  ściśle zorganizowanych klanach, w których tradycyjne wartości i więzy rodzinne pełniły bardzo ważną rolę. Odbywała się nieustanna walka pomiędzy klanami o władze i pieniądze, otoczenie było bardzo niebezpieczne i najeżone ciągłymi atakami, spiskami i intrygami. Z drugiej zaś strony wygrana lub przegrana determinowały losy nie tylko samego samuraja, ale często również i  jego bliskich. Aby przetrwać w tak niepewnym środowisku samurajowie musieli kierować się zatem jasno określonymi regułami i promować postawy, które przynosiły korzyści zarówno im samym, jak i organizacjom ,którym służyli.

Z tymi samymi potrzebami i problemami borykają się dzisiejsi menedżerowie, którzy walczą z przeciwnościami i starają się odnieść sukces w ogromnie konkurencyjnym i twardym środowisku współczesnych korporacji.  Nierzadko jednak posługują się metodami z pogranicza etyki i moralności, hołdując zasadzie: „cel uświęca środki”. Tego typu zachowania manifestują się zwłaszcza w czasach kryzysu, gdyż znakomicie usprawiedliwiają je trudności rynkowe i konieczność przetrwania za wszelką cenę…Dlatego właśnie tak ważnym staje się posiadanie uniwersalnego, moralnego kodeksu, który pozwoli liderowi działać w trudnych chwilach z pełnym przekonaniem i bez potrzeby oglądania się  na to, jak  zachowują się inni… Znakomicie w tej roli sprawdza się Bushido, czyli Kodeks Samurajów.

Samuraj uosabia te wartości, które moim zdaniem powinny budować moc, charakter i ducha współczesnego wojownika i wojowniczki  biznesu. Mówimy o takich cechach jak honorowe postępowanie, uczciwość i prawość, szacunek dla innych, odwaga, lojalność, integralność postaw czy przejrzysty i spójny system wartości…

Czy na pewno sam(a) podejmujesz swoje decyzje?

Wewnątrzsterowność

 

CZY JESTEŚ WEWNĄTRZ CZY ZEWNĄTRZSTEROWNA(Y)? 

 

Zastanawialiście się kiedyś co kieruje waszymi decyzjami? Czy na pewno sami podejmujecie decyzje czy też ulegacie presji nie pozostawiającej wam innej możliwości?

Człowiek wewnątrzsterowny dokonuje wyborów samodzielnie, świadomie decydując o swoich wartościach i preferowanym stylu życia ‼️

Zewnątrzsterowność natomiast to przeciwieństwo wewnątrzsterowności. Człowiek zewnątrzsterowny nie ma własnego zdania, znajduje się pod silną presją otoczenia, mody czy zwyczajów innych ludzi. Ludzie tego typu są niesamodzielni, zwykle podporządkowani, posłuszni, łatwo ulegający wpływom innych i chętnie przez nich manipulowani, często znajdujących upodobanie w tym, co podoba się ludziom, których podziwiają.

Osoby zewnatrzsterowne są bierne, pasywne, niechętnie podejmują odpowiedzialność za własne życie, oczekując, że zrobią to za nich inni. Nawet jeżeli nie są zadowoleni ze swojego życia, nie mają odwagi aby zmienić sytuację. 

Osoby wewnątrzsterowne natomiast nie chcą być przedmiotem czy "skutkiem" działania innych. Chcą wolności w życiu, swobodnego dokonywania wyborów, będąc jednocześnie gotowymi do branie pełnej odpowiedzialności za ich skutki. W kwestiach zawodowych nie poprzestają na pracy dla innych, dążą do finansowej wolności i zerwania uzależnienia od innych.   

Obydwie postawy niestety wzajemnie się wykluczają. 

Który typ reprezentujesz? ⁉️

Bądź corpofit czyli dlaczego warto ćwiczyć w biurze

Dynamiczne czasy, zwiększające się wciąż wymagania biznesowe i złożoność procesów powodują, że menedżer nie jest w stanie w pełni kontrolować otaczającej go rzeczywistości. Pojaiwa się zatem silna potrzeba korzystania nie tylko z lewej półkuli, racjonalnej i analitycznej, ale również z prawej odpowiedzialnej za emocje, intuicję, kreatywność, syntezę informacji, zdolności humanistycznej czy empatię.

"Nowy" menedżer jawi się tutaj jako uniwersalny lider, wspaniale zarządzający swoimi emocjami, posiadający wysoką świadomość siebie i swojego funkcjonowania w otoczeniu, żyjący w pełnej harmonii ciała, ducha i umysłu.

W firmie spędzamy większą część swojego życia. Dlaczego więc nie ćwiczyć w biurze, w ramach przerwy w pracy, odstresowania, stabilizacji emocji, złapania dystansu i "resetu" psychicznego?

Zapraszam do lektury krótkiego artykułu:

Bądź corpofit, nie wstydź się ćwiczyć w biurze

Corporate wellness wg Samuraja Biznesu

Ku mojej wielkiej radości filozofia corporate wellness znajduje w Polsce coraz większe rzesze zwolenników. Coraz więcej firm przekonuje się, że dbanie o zdrowie i dobrostan pracowników nie tylko sprawia, że zadowolony, zdrowy pracownik osiąga lepsze wyniki, bardziej lubi i ceni swoją pracę, mocniej się w nią angażuje, ale też  znakomicie wpływa na kondycję i postrzeganie całej firmy. Coraz częściej koncepcja corporate wellness nie jest już traktowana jako „fanaberia z zachodu”, ale mądra, perspektywiczna, wręcz niezbędna inwestycja w przyszłość organizacji…

Zapraszam do przeczytania artykułu zatytułowanego: "Corporate wellness wg Samuraja Biznesu".

corporate wellness

Facebook